Za szklanymi szybami,
zaciśniętymi zasłonami,
zamkniętymi powiekami,
pod miękkimi pierzynami.

Zasypiamy.

Rozedrgani,
zmordowani,
ukojeni,
wtuleni.

Sam na sam
ze swoimi myślami.
Zawisamy
w granatowej nicości.

Stan nieważkości zwykłej codzienności.

Gdy dziś już nie ma,
a jutro jeszcze nie nadeszło.

Takie puste, ciche nic. 

Błogie.

Słuchając nocy, 
mrużę oczy, licząc na to,
że uda mi się przedłużyć ten stan. 

Lubię spać.
Jeszcze bardziej – zasypiać.

Koc obciążeniowy – mój sposób na nocny relaks


Od dwóch tygodni śpię pod kołdrą obciążeniową. Nie, nigdy nie miałam problemów ze snem. To nie to skłoniło mnie do jej zakupu.

Staram się świadomie żyć. Bardziej i bardziej. Wsłuchiwać się w mowę własnego ciała. Ono uparcie, od jakiegoś czasu dopominało się o to, bym zwróciła na nie uwagę. Wysyłało do mnie sygnały: spięcie w karku, rozdrażnienie, niepokój. Posłuchałam. Wyczułam, że potrzebuję „docisku” dla ciała.

Właśnie tym sposobem od dwóch tygodni śpię pod kołdrą obciążeniową. Dla tych, dla których termin ten jest zupełnie obcy, już tłumaczę.

Kołdry i kocyki obciążeniowe to specjalne nakrycia uznawane za produkt terapeutyczny. Badania sugerują, że przyczyniają się one do redukcji lęku i stresu.


Jak działa kocyk obciążeniowy?


Otulając się kocem obciążeniowym zyskujemy przyjemne poczucie bezpieczeństwa i spokoju. Nasze ciało rozluźnia się, system nerwowy uspokaja. Wzrasta wtedy produkcja serotoniny – hormonu szczęścia, a obniża się poziom kortyzolu – hormonu stresu. Zwiększa się również produkcja melatoniny – hormonu snu.

Dla kogo są koce obciążeniowe?

Dla wszystkich*! 🙂

Dla dzieci i dorosłych.

Ja pierwszy raz natknęłam się na kocyk obciążeniowy pracując z dziećmi z autyzmem. Dla jednej z moich podopiecznych, małej dziewczynki o imieniu Madzia, kocyk był ukojeniem w stresujących dla niej sytuacjach.

Wyniki badań wskazują, że koce obciążeniowe przynoszą ukojenie w wielu trudnościach:

– bezsenność/zaburzenia snu
– zaburzenia koncentracji uwagi i zespół nadpobudliwości psychoruchowej (ADD, ADHD)
– całościowe zaburzenia rozwoju
– zespół niespokojnych nóg
– leczenie chemioterapią
– menopauza
– lęk i napady paniki
– stres
– zaburzenia integracji sensorycznej

*Przeciwskazania? Producenci sugerują, by osoby z problemami z sercem oraz cukrzycą drugiego stopnia skonsultowały zakup tego produktu z lekarzem.

Artykuły naukowe dotyczące kocy obciążeniowych znajdziesz tutaj:

koce obciążeniowe dowody – co na to nauka?

Jaki koc obciążeniowy wybrać?

Rozmiar i wzór możesz sobie wybrać taki, jaki wymarzysz. Ograniczeniem jest jedynie oferta sklepów.

Więcej uwagi musisz poświęcić wadze koca.

Uznaje się, że ciężar kocyka powinien stanowić ok. 10% masy ciała. Nie każdy reaguje tak samo na tego typu kołdrę – każde ciało jest inne. Niektórzy potrzebują kocy lżejszych, inni cięższych, aby poczuć ukojenie. Sugeruje się również, że do takiego kocyka trzeba się przyzwyczaić i stopniowo wydłużać czas, kiedy leżymy nakryci taką kołdrą – zaczynając od 15 minut codziennie, po 3 dniach wydłużając czas do 40 minut, a po 11 do 2 godzin. Po 21 dniach można spędzić pod kocem całą noc.

U mnie wystarczyło parę dni. Za pierwszym razem obciążenie stało się nieprzyjemne po 15 minutach – po prostu zaczęło mnie boleć ciało od nieznanego ciężaru. Trzeciego dnia kocyk towarzyszył mi już podczas dwugodzinnego seansu filmowego. Natomiast już piątego dnia zasnęłam pod kocem nasuniętym na kołdrę i spałam pod nim jak kamień do rana. Uznałam, że moje ciało już go w pełni zaakceptowało. Od tamtej chwili śpię pod nim codziennie.

Gdzie kupić koc obciążeniowy?

Z tego co wiem, jest sporo stron internetowych, gdzie kupicie taką kołdrę. Mój kocyk w gwiazdki pochodzi od polskiego producenta Senso Rex . Oferta tej firmy jest naprawdę szeroka i co ważne otrzymujemy gwarancję 28 nocy od zakupu! Jeśli Twój kocyk nie przyniesie Ci w tym czasie ulgi albo po prostu się nie polubicie – zwrócisz go bez problemu.

Nie wiem jak Ty, ale ja swojego już nie oddam! 🙂